Kolejny thriller, jaki zaproponowało Wydawnictwo Initium to debiut literacki (książkowy) Urszuli Kusz-Neumann. Czarny świt, bo o nim mowa, to bardzo mroczna opowieść o konsekwencjach czynów popełnionych w przeszłości przez członków kilku rodzin.
Spokojna wieś Uboże, położona gdzieś w okolicach Szczecina, śnieżna i bardzo wietrzna zima 2007 roku, to tło dramatycznych wydarzeń, których głównymi bohaterami są Wiktoria i Rafał. Ale czy tylko oni? Jest jeszcze zima przełomu 1939/1940 roku. Również bardzo śnieżna i pełna dramatycznych wydarzeń rozgrywających się w województwie lwowskim.
Historia zaczyna się mocnym akcentem – na progu wiejskiego domu zostają odnalezione zwłoki młodej dziewczyny. Zapowiada się ciekawa historia, ale… I tu zaczynam mieć pewne wątpliwości. Lubię czytać literackie debiuty, bo często na tyle mnie wciągnęły, że sięgam po kolejne książki tych autorów. Tutaj mam mieszane uczucia. Debiut nie zawsze musi być od razu taki the best, dlatego poczekam na kolejną książkę. A wracając do Czarnego świtu – przeszkadzał mi sposób pokazanie losów bohaterów na tle wydarzań zimy 1940 roku. Podejrzewam, że był to celowy zabieg autorki, żeby bardzo dozować informacje o historii “drugoplanowych” bohaterów. Drugoplanowych jednak niezbędnych do stworzenia całej opowieści. A główne postaci, jak dla mnie troszkę za słabo zarysowane i tak naprawdę mało dowiadujemy się o nich. Wiktoria – artystka, malarka, zmagająca się z demonami przeszłości i chorobą psychiczną. Rafał – jej brat, policjant i najlepszy przyjaciel zaginionego byłego chłopaka Wiktorii.
Kiedy okazuje się, że zwłoki dziewczyny zostają odnalezione na progu domu dziadków rodzeństwa, postanawiają oni pojechać do wsi Uboże i wyjaśnić historię. Jednak jak to zwykle bywa w takich miejscach, z obcymi nikt nie chce rozmawiać, a jeżeli już rozmawiają, to nie zawsze mówią prawdę. Kolejne zwłoki, kolejne tajemnice, a wszystko to kieruje podejrzenia na Wiktorię, Rafała i ich rodzinę.
Cała ta historia przeplatana obrazami z przeszłości, stopniowo odkrywa mroczne tajemnice mieszkańców wsi i ich zależności i powiązania. Po rozwiązaniu tajemnicy, nieoczekiwane zakończenie, które trochę mi zepsuło całość opowieści, ale chyba inaczej nie można było zamknąć tego wątku.
Ogólnie moja ocena 6/10. Rozumiem, że debiut to dopiero początek drogi i trzymam kciuki za kolejne książki.
Opis wydawcy:
W lutową noc 2007 roku spokojna wieś Uboże staje się sceną brutalnego morderstwa. Młoda kobieta, z kartką zapisaną wersetami z hymnu sybiraków w dłoni, zostaje znaleziona martwa pod domem komisarza Rafała Hanzy i jego siostry Wiktorii. Skonfliktowane rodzeństwo, zmuszone do współpracy, wraca do miejsca, które skrywa mroczne sekrety.
Wciągnięci w śledztwo przez miejscowego komendanta Witolda Balickiego, Rafał i Wiktoria odkrywają, że klucz do rozwiązania zagadki tkwi w wydarzeniach z czasów deportacji ich rodziców na Wschód. Rodzinne tajemnice zaczynają wychodzić na jaw, a przeszłość zdaje się jeszcze bardziej przerażająca niż obecne wydarzenia.
„Czarny świt” to pełen napięcia, tajemnic i rodzinnych dramatów thriller, gdzie każde kłamstwo i każda decyzja z przeszłości mają swoje konsekwencje w teraźniejszości, a wewnętrzne demony mogą zniszczyć to, co najważniejsze. Przeszłość rzuca długi cień, a prawda bywa straszniejsza niż najgorsze kłamstwo.
Dziękujemy Wydawnictwu Initium za egzemplarz recenzencki otrzymany w ramach współpracy reklamowej.
Dane:
- Autor: Urszula Kusz-Neumann
- Wydawnictwo: Initium
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2025
- Ilość stron: 416
- Format: 12,5 × 19,5 cm
- ISBN 978-83-68205-14-5