in , ,

Diabeł o mojej twarzy [recenzja]

Diabeł o mojej twarzy to komiks autorstwa Davida Pepose’a, wydany w Polsce przez wydawnictwo Shock Comics. Jest to mroczna opowieść łącząca elementy horroru, akcji oraz intrygi, osadzona w XVIII-wiecznym Watykanie, pełnym intryg, zepsucia i tajemnic.

Fabuła skupia się na ojcu Franco Vierim, egzorcyście przeżywającym kryzys wiary, który zostaje wysłany z misją uratowania hiszpańskiego młodego arystokraty, Santiago de Izana, opętanego przez demona znanego jako Legion. Jednak egzorcyzm kończy się katastrofą. Vieri zostaje uwięziony w ciele swojego podopiecznego, a jego własne ciało przejmuje piekielny byt. Od tego momentu rozpoczyna się desperacka walka o odzyskanie tożsamości i pokonanie sił zła, które właśnie dostały dostęp do samego serca Kościoła katolickiego.
Prowadzi to do serii przerażających wydarzeń.

Historia jest przesiąknięta dusznym klimatem grozy a dynamiczna narracja nie pozwala oderwać się od lektury. Sceny grozy są budowane powoli, dzięki czemu czuć narastające napięcie i niepokój.
Świetnie ukazany jest XVIII-wieczny Watykan, jako miejsce pełne brudu i ukrytego zepsucia. Niemal od pierwszych stron jesteśmy świadkami upadku moralnego Kościoła. Jego hierarchia pełna jest hipokryzji, manipulacji oraz politycznych rozgrywek. Wynikające z tego słabości duchownych doskonale wykorzystuje
demon w ciele ojca Vieriego, by siać chaos i zniszczenie. Jego manipulacje i okrucieństwo są przedstawione w sposób, który nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Legion nie jest typowym demonem; jego inteligencja i przebiegłość sprawiają, że stanowi godnego przeciwnika dla ojca Vieri. Ich starcie to nie tylko walka fizyczna, ale przede wszystkim psychologiczna, co dodaje historii głębi i sprawia, że staje się ona bardziej angażująca.

Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki przedstawiono postać ojca Vieri. Jego wewnętrzne rozterki, związane z utratą wiary i poczuciem winy, są ukazane w sposób wiarygodny i poruszający. Czytelnik może łatwo wczuć się w jego sytuację i zrozumieć motywacje, które nim kierują. Kontrast między jego duchowym kryzysem a brutalną rzeczywistością, z którą musi się zmierzyć, dodaje głębi postaci.

Wizualnie komiks zachwyca dzięki ilustracjom Alexa Cormacka, nominowanego do nagrody Brama Stokera artysty. Jego kreska doskonale oddaje mroczny i niepokojący klimat opowieści, a dynamiczne sceny akcji oraz detale postaci i tła przyciągają wzrok i potęgują wrażenie grozy. Kolorystyka, utrzymana w stonowanych, ciemnych barwach, dodatkowo podkreśla atmosferę niepokoju i tajemnicy. Artysta mistrzowsko operuje kolorystyką i światłocieniem.
Cormack nie stroni od brutalnych scen, co w połączeniu z fabułą sprawia, że komiks jest zdecydowanie skierowany do dojrzałego czytelnika.

Diabeł o mojej twarzy to komiks, który z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom horroru, historii o egzorcyzmach oraz opowieści z głębokim tłem psychologicznym. Dzięki mistrzowsko poprowadzonej fabule, wyrazistym postaciom oraz znakomitym ilustracjom, stanowi pozycję wartą uwagi i polecenia.
Polecam!

Dziękujemy Wydawnictwu Shock Comics za egzemplarz recenzencki otrzymany w ramach współpracy reklamowej.

Dane:

  • Scenarzysta: David Pepose
  • Ilustrator: Alex Cormack
  • Tłumacz: Paulina Braiter
  • Wydawnictwo: Shock Comics
  • Format: 170 × 260 mm
  • Liczba stron: 160
  • Oprawa: miękka
  • Papier: kredowy
  • Druk: kolor
  • ISBN-13: 9788397350823
  • Data wydania: 19 marca 2025
  • Cena okładkowa: 69,99 zł

Komiks PL. Subiektywny przegląd polskiego komiksowa 6/2025 (59)

Ottoich — lajw na Kanale Komiksowym