W życiu każdej kobiety przychodzi taki moment, że musi sobie postrzelać. No, chyba że jest pacyfistką. Ale mały wybuch jeszcze nikomu nie zaszkodził, prawda? Wystarczy stać po właściwej stronie lontu. Panie i panowie, Ladies are back.
Mam kurczę sentyment do tej serii. Pierwszy tom mnie od razu wciągnął (pisałam o tym tu KLIK), a drugi trzymał poziom (pisałam o tym tu KLIK). A co tam w trzecim?
Najpierw kilka słów przypomnienia. Jest ich 5. Owdowiała Angielka, twarda pionierska nauczycielka, zbiegła 12-letnia niewolnica, rdzenna Amerykanka, seksworkerka po przejściach. Spotykają się przez przypadek, ale łączy je na pewno niesamowita siła, odwaga i determinacja, żeby z godnością przetrwać na Dzikim Zachodzie, który dla kobiet jest szczególnie nieprzyjazny. Łączy je też to, że są pionierkami — Kat podejmuje się pionierskiej dla kobiety sztuki chirurgicznej, a wszystkie stają się pionierkami w trudnej roli osób ściganych listami gończymi (no bo przecież kto to widział kobiety przestępczynie!) oraz pionierkami — więźniarkami w więzieniu pełnym mężczyzn. Czy trafiają tam sprawiedliwie? A czy Dziki Zachód był krainą sprawiedliwości? I czy kobiety w ogóle są traktowane sprawiedliwie? W każdym razie w tomie 3 nasze ladies with guns (które nadal lepiej sobie radzą z wysadzaniem rzeczy za pomocą dynamitu niż strzelaniem) trafiają do więzienia i robią to, co zawsze — za wszelką cenę starają się przetrwać.
“Indianka, dwie wyzwolone czarnoskóre, kaleka z drewnianą nogą, Angielka, która ledwo wyfrunęła z gniazda, no i puma… Brakuje nam tylko klauna i połykacza ognia!”
Dodajmy, że jedna z nich jest w ciąży, niemal rodzi, więc liczę na to, że nasze stadło w 4 tomie się powiększy! Bo dziewczyny, zdane tylko na siebie, stworzyły rodzinę, nie taką, z którą dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu, ale taką, którą wybiera i tworzy się samym.
Nie dajcie się jednak zwieść, to nie jest ciepła opowiastka o przyjaźni. To historia krwawa, pełna przemocy, krwi (także menstruacyjnej) wybuchów, mizoginii, rasizmu i wszelkiego plugastwa. Dla co wrażliwszych czytelniczek i czytelników może być za ostra. Ale taki jest świat przedstawiony w tym komiksie. Na szczęście twórcy wplatają sporo humoru, akcja jest dynamiczna, postaci pełnokrwiste, a fabuła naprawdę wciągająca. Jeżeli więc macie ochotę na brutalną rozrywkę niepozbawioną głębszego przesłania, to Ladies będą znakomitym wyborem. Nawet jeśli nie przepadacie za westernami.



Komiks wydany jest w kolorze, w twardej oprawie, prezentuje się znakomicie. Został narysowany przez Anne-Laure (Anlor) Bizot do scenariusza Oliviera Bocqueta. Bocqueta możecie kojarzyć z wydawanej w Polsce serii Frnck, zaś co do Anlor, to Ladies są jej pierwszym komiksem wydanym w Polsce. Mam nadzieję, że to dopiero początek, bo jej kreska bardzo przypadła mi do gustu.
Anlor jest francuską animatorką, reżyserką i autorką komiksów. Wydała m.in. Les Innocents Coupables do scenariusza Laurenta Galandona, dyptyki Amère Russie do scenariusza Auréliena Ducoudraya, (nagrodzony w Brukseli nagrodą Prix St Michel za najlepszy album, Bruksela, 2015), À Coucher Dehors i Camp Poutine, a od 2020 roku wraz z Olivierem Bocquetem pracuje nad Ladies.
Olivier Bocquet to francuski powieściopisarz i scenarzysta filmowy i komiksowy. Poza wspomnianym Frnckiem, który ukazał się także w Polsce, wydał wiele innych komiksów i był wielokrotnie nagradzany. Moją uwagę przykuła szczególnie komiksowa adaptacja 3 powieści Camilli Läckberg, chętnie bym to przeczytała po polsku.
Opis wydawcy
– CO TO BYŁ ZA DŹWIĘK?
– TO ONE. POZNAJĘ ICH ZNAK FIRMOWY. UWIELBIAJĄ WYSADZAĆ RÓŻNE RZECZY.
Więzienie stanowe. Świat mężczyzn. Najgorsze łotry dzikiego zachodu zamknięte razem w czterech ścianach. Kiedy nasze Ladies pojawiają się na miejscu, ich los zdaje się z góry przesądzony. Ale nawet osadzone, wciąż są tak samo zawzięte.

Scen.: Olivier Bocquet
Il.: Anlor
Tł.: Jakub Syty
Wyd.: Non Stop Comics
Seria: Ladies with Guns, Ladies with Guns (#3)
Format: 235 × 310 mm
Liczba stron:72
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13:9788382306989
Data wydania: 11 września 2024
Dziękujemy Wydawnictwu Non Stop Comics za egzemplarz recenzencki otrzymany w ramach współpracy reklamowej.