in , , , ,

Na Croma! #4 – Zdobywca

…czyli Kolekcja Conan Barbarzyńca tom 4 – Zdobywca

Robert E. Howard
“Godzina Smoka”

 Chwieje się Lew, upada w mrok,
chwytają go demony.
Szkarłatne skrzydła pręży Smok
przez czarny wiatr niesiony…
Rycerze wiecznym legli snem,
bo srogi bój ich strudził,
A w głębi gór przeklętych, hen,
szatański rój się budzi.
Godzina Smoka! Trupi chłód.
Strach krwawym łypie okiem…
Godzina Smoka! Struchlał lud –
któż oprze się przed Smokiem?!

– przełożył Stanisław Czaja
w: „Conan Godzina Smoka” Wyd. Alfa 1988

Wydawnictwo Hachette nie zawiodło i czwarty tom kolekcji ukazał się 07.02.2018 r. Na okładce tomu ponownie ilustracja Borisa Vallejo (pierwotnie ozdabiała okładkę Savage Sword of Conan #9), a w środku prawdziwa perła – adaptacja jedynej powieści Roberta E. Howarda o Conanie – Godzina Smoka (The Hour of the Dragon). Oraz cztery inne historie, zebrane na 168 stronach.

Jako aperitif znów służy wstęp autorstwa Maxa Brighela. Poza nim, galerią okładek (numery #8-11) i znanymi już biogramami autorów (Roya Thomasa i Johna Buscemy) nie ma w tym tomie żadnych materiałów dodatkowych. Przyznaję, że trochę mi ich brakuje – zwłaszcza, że oryginalny magazyn Savage Sword of Conan pełen był różnego rodzaju artykułów.

Za przystawki służą cztery historie, z których trzy stanowią kontynuację historii rządów Conana nad pustynnymi zbójami – Zuagirami – rozpoczętej w poprzednim albumie. W Krynicy wieczności powracający z Akbitany (patrz opowieść Cytadela w środku czasu w poprzednim tomie) Conan mimowolnie staje się narzędziem wyrównania rachunków pomiędzy czarownikiem Ranephim i starszymi bogami, którzy przeklęli maga. Skrypt napisał niezawodny Roy Thomas, a zilustrował go Tim Conrad.

Klątwie kociej bogini Conan dociera wreszcie do Zuagirów, którzy pod jego nieobecność rozzuchwalili się i dojrzeli do buntu. Za sprawą tytułowej klątwy przywódca buntowników pozbawia w końcu Conana władzy nad pustynnymi bandytami. Co bynajmniej nie przynosi Zuagirom szczęścia. Tylko dzięki stalowej sile woli nasz barbarzyńca opiera się klątwie i uchodzi z pustyni. Do scenariusza Roya Thomasa rysunki stworzył znany już Szanownym P.T. Czytelnikom współpracownik Johna Buscemy – Pablo Marcos.

Kolejna chronologicznie opowieść jest adaptacją opowiadania Howarda o rewolwerowcu Francisie Xavierze Gordonie, znanym także jako El Borak. Historia zatytułowana Kraj noża (The Country of the Knife) ukazała się w magazynie “Complete Stories” w 1936 r. W wersji Roya Thomasa (zatytułowanej Siedlisko potępionych) El Boraka zastąpił Conan, a akcja opowiadania z Afganistanu przeniosła się do górskiej warowni Czarnych Tygrysów, na pustkowiu pomiędzy Zamorą i Turanem. Krwawą opowieść o zemście i ambicji zilustrował niezrównany John Buscema.

Ostatnią “przystawką” jest adaptacja poematu Lina Cartera Pieśń śmierci Conana Cymeryjczyka. Starzejący się Conan wspomina dokonania swojego długiego i pełnego niebezpieczeństw żywota, by na jego końcu raz jeszcze plunąć Śmierci w twarz. Adaptacji dokonał Roy Thomas, a zilustrował ją Jess Jodloman. W tym miejscu, niestety, raz jeszcze muszę napisać, że tłumaczenie tego konkretnego komiksu mi się nie podobało. Zdaję sobie sprawę (bo sam próbowałem), że tłumaczenie poezji jest piekielnie trudne – nawet złej poezji (a przyznaję bez wahania, że Lin Carter wielkim poetą nie był). Być może można było zrobić to lepiej.

I wreszcie pora na “danie główne”: dwuczęściowa opowieść (Piraci przeciwko Stygii i Conan Zdobywca), stanowiąca zwieńczenie adaptacji jedynej powieści, jaką za życia napisał Robert E. Howard. Piszę “zwieńczenie”, bo skutkiem machinacji typowych dla Marvela dostajemy jedynie finał wieloczęściowej historii, której pierwsze cztery rozdziały ukazały się w periodyku “Giant Size Conan” #1-4 (1974-1975). Pozwolę sobie w tym miejscu wyrazić nadzieję, że wydawca kolekcji poczyni podobny krok, jak w przypadku “Savage Tales” i zaprezentuje polskiemu czytelnikowi także te komiksy. Nawet jeśli nie były one najpiękniej narysowane (delikatnie mówiąc…), to żal byłoby zmarnować okazję do skompletowania całej historii. A jest ona tego warta.

Przykładowe strony

Chyba pora wyjaśnić pewien chaos w nazewnictwie. Historia ta – ostatnia jaką wydrukowano za życia Howarda – ukazywała się w odcinkach, od grudnia 1935 do kwietnia 1936 r., w magazynie “Weird Tales”, jako Godzina Smoka (The Hour of the Dragon). Natomiast pierwsze wydanie zbiorcze, wydane w 1950 r. przez Gnome Press, ukazało się pod tytułem Conan Zdobywca (Conan the Conqueror) i pod tym tytułem powieść była wznawiana aż do 1977 r., kiedy to przywrócono jej pierwotny tytuł. W momencie publikacji w Savage Sword of Conan (#8 i #10) historia ta nosiła zatem tytuł Conan Zdobywca i tak też zatytułowany jest niniejszy tom kolekcji. Nawiasem mówiąc takie podwójne tytuły to nic nowego w przypadku historii napisanych przez Howarda. Wspominane już opowiadanie Kraj noża (The Country of the Knife) publikowano także jako Synowie Jastrzębia (Sons of the Hawk).

Sama historia to magnum opus Howarda, stanowiące zwieńczenie jego cyklu conanowskiego. Co ciekawe – niektóre motywy w nim zawarte obecne były już w pierwszym tekście o naszym ulubionym barbarzyńcy, wspominanym już na tych łamach Feniksie na mieczu oraz w późniejszej Szkarłatnej cytadeli (The Scarlet Citadel). Przeciwko Conanowi, który tu jest już królem Aquilonii, zawiązany zostaje spisek możnowładców z udziałem czarnoksiężnika (tu – powstałego z martwych Acherończyka Xaltotuna). Obalony i pognębiony Conan, dzięki pomocy przyjaciół poznanych w czasie dawnych przygód (tu – czarnych korsarzy, pamiętających czasy gdy – u boku Belit i pod imieniem Amra (Lew) – był postrachem mórz) i pięknej kobiety (tu – m.in. Zenobii), powraca aby dać nauczkę spiskowcom i odzyskać królestwo. Schemat historii nie był zatem niczym nowym. Nowy był natomiast rozmach, z jakim Howard napisał tę opowieść. I ten rozmach udało się Thomasowi i Johnowi Buscemie (Conan Zdobywca) jak najbardziej oddać (Gil Kane zilustrował bardziej kameralną część tej historii).

Jak na razie Zdobywca jest, moim zdaniem, najlepszym tomem w kolekcji. Ponieważ czekają nas jeszcze inne perełki (np. znane już trollowi Klejnoty Gwahlura), z całą pewnością będę kontynuował moją przygodę z cymeryjskim barbarzyńcą.

Następny tom – Bogowie Bal-Sagoth – ukaże się 21.02.2018 r. Stay tuned!

Dane techniczne:
Wydawnictwo Hachette, Warszawa 2018
tłumaczenie z jęz. angielskiego – Robert Lipski
tłumaczenie z jęz. francuskiego – Paula Bogusiewicz-Wołosz
Kolekcja Conan Barbarzyńca tom 4 – Zdobywca:
“Krynica wieczności”
The Forever Phial, scenariusz: Roy Thomas, rysunki: Tim Conrad, pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #8 (październik 1975);
“Pieśń śmierci Conana Cymeryjczyka”
Death-Song of Conan the Cimmerian, scenariusz: Roy Thomas na podstawie poematu Lina Cartera, rysunki: Jess Jodloman, pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #8 (październik 1975);
“Piraci przeciwko Stygii”
Corsairs Against Stygia, scenariusz: Roy Thomas na podstawie powieści Roberta E. Howarda Godzina Smoka (The Hour of the Dragon), rysunki: Gil Kane oraz Yong Montano, pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #8 (październik 1975);
“Conan zdobywca”
Conan the Conqueror, scenariusz: Roy Thomas na podstawie powieści Roberta E. Howarda Godzina Smoka (The Hour of the Dragon), rysunki: John Buscema , pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #10 (luty 1976);
“Klątwa kociej bogini”
The Curse Of The Cat-Godess, scenariusz Roy Thomas, rysunki: Pablo Marcos, pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #9 (grudzień 1975)
“Siedlisko potępionych”
The Abode Of The Damned, scenariusz Roy Thomas na podstawie opowiadania Roberta E. Howarda “Kraj noża” (The Country of the Knife), rysunki: John Buscema i Yong Montano, pierwsza publikacja w Savage Sword of Conan #11 (kwiecień 1976)
168 stron, b&w+kolor
Cena okładkowa: 39,90 PLN

PS: na stronie 122 tego albumu znalazłem pierwszą literówkę w całej kolekcji (“tata” zamiast “ta”). Nie byłoby dobrze, gdyby przy cenie, jaką Hachette każe sobie płacić za kolejne tomy, wydawnictwo nagle zaczęło oszczędzać na korekcie…

Ur. 1980 (to był dobry rocznik, nie tylko dla win). Z zamiłowania nerd. Zapalony gracz, czytacz i oglądacz. Autor bloga Trollowy Most.
Troll chrzestny Stowarzyszenia POP-ART.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Hobbit raz jeszcze

Trup na plaży [Recenzja]