in , ,

Zefiryna i księga uroków [Recenzja]

Opowieść o najbardziej niepokornej księżniczce w Siedmiu Królestwach.

 

 

Wyjątkowo dostałem książkę do recenzji, a skoro tematyka baśniowo fantastyczna tym chętniej zagłębiłem się w stworzony przez Saszę Hady świat. Autorka, znana ze swojego wkładu w scenariusz Wiedźmin: Dziki gon, posługuje się bardzo fajnym, lekkim językiem i świetnie buduje postacie. Brak jest tutaj dziwnych sformułowań, pseudo dworskiego dialektu czy też wymyślnych i niepotrzebnych ozdobników. Historia jest lekko skomplikowana, szczególnie na późniejszym etapie, ale osobiście uważam, że osoby w wieku 12-15 lat, spokojnie już sobie poradzą z lekturą. Sama historia to trochę połączenie prozy Neila Gaimana z Harrym Potterem.

Tytułowa bohaterką jest Zefiryna, niezwykle nietypowa księżniczka, która zamiast robić niemal stereotypowe rzeczy jakie oczekuje się od osób na jej poziomie, jest bardziej „chłopczycą”. Gania intruzów po zamku, fechtuje, łazi po drzewach i przede wszystkim pakuje się w kłopoty. I to wszystko zanim tak naprawdę historia nabierze tempa. Nasza bohaterka udaje się z kurtuazyjną wizytą do księżniczki jednego z siedmiu królestw które zawiązały przymierze. Czy będzie spędzać czas na ploteczkach z przyjaciółką z dziecięcych lat- oczywiście, że nie. Czy zatem będą razem haftować i zaplatać warkocze – nic z tych rzeczy. Zefiryna to kobieta kataklizm, wszędzie gdzie się pojawia znika nuda i harmonia, a wprowadza się chaos i wartka akcja. Gdy odwiedza Linneę, trafia w sam środek całkiem ciekawej historii pełnej zwrotów akcji. Żeby choć trochę nakreślić tutaj sytuację: siedem królestw posiada zwyczaj wzajemnych odwiedzin księżniczek już od najmłodszych ich lat. Gdy Zefiryna pojawia się na zamku sąsiedniego królestwa, trafia w sam środek zagadki, dookoła której nie będzie mogła przejść obojętnie. Skoro nasza bohaterka jest trochę nieokiełznaną i pełną energii młodą damą, a do tego nie potrafi nie wściubiać swojego nosa w sprawy które jej nie dotyczą, staje się poniekąd iskrą która rozpali płomień kłopotów. Linnea okazuje się magicznym dzieckiem posiadającym niezwykłe i potężne umiejętności, ale limitowane są one tylko do jej osiemnastych urodzin. Po nich stanie się tylko zwykłą księżniczką. Na zamku będzie również jej macocha Duszka, która jest wdową oraz Maria – niemowlę i zarazem siostra Linnei, a której zniknięcie będzie katalizatorem dalszych przygód. Gdy Maria zniknie z zamku, oskarżenie o jej uprowadzenie spadnie na Zefirynę. I tylko ona sama będzie w stanie wyjaśnić tą sprawę.

W sukurs w rozwiązaniu zagadki przyjdą Zefirynie naprawdę kolorowe i wymyślne postaci: kapitan Scharf – dowódca straży, który doskonale wcześniej poinformowany o naturze Zefiryny, będzie starał się opanować jej charakter i osobę, d’ar Sorg, który teoretycznie jest czarnoksiężnikiem, aisling Deru, który będzie jednocześnie najbardziej pomocną i irytującą osobą na zamku oraz D’ara Romania, która uczyła Linneę czarować, ale dziwnym trafem nagle zniknęła. Wszyscy oni w wydatny sposób towarzyszyć będą nam do końca lektury. A ta będzie się ciągnąć przez cały miejscowy zamek, kawałek miasteczka, wszelkie lochy i cuchnące miejsca, ale także, przez sny. To ostatnie za sprawą naszego aislinga, który posiada umiejętność podróżowania na granicy pomiędzy jawą i snem. Tylko dlaczego nowy czarodziej będzie wydawał się taki nieludzki? Świetnym zabiegiem jest tutaj wprowadzenie postaci borty, czyli osoby również magicznej która ma równoważyć moc Linnei.

Brzmi to wszystko jak może i zlepek historii gdzieś już znamy, coś słyszeliśmy lub widzieliśmy, ale jest to zlepek ze wszech miar dobrze napisany. Akcja jest wartka i świetnie prowadzi nas po nitce do kłębka na końcu którego znajduje się rozwiązanie zagadki. Polecam wczytywać się w tytuły poszczególnych rozdziałów, bo naprawdę warto. Ale nie zdradzę dlaczego. Najważniejsze, że rozwiązanie nie jest takie wprost oczywiste.

Książka jest bardzo pozytywna i nie pozwala się nudzić. Raczej większych mankamentów nie zauważyłem, chociaż podejrzewam, że niektóre opisy historyczne zwiastują przygotowywanie innych książek o przygodach Zefiryny. Zdecydowanie polecam za język i pomysłowość i uniknięcie wtórności. Dobrych baśniowo-fantastycznych historii jest mało, na szczęście ta podnosi statystyki po stronie tych dobrych.

 

Dane techniczne:

  • Wydanie: 2021
  • Autor: Sasza Hady (Aleksandra Motyka)
  • Typ oprawy: Miękka
  • Wydawca: Wydawnictwo Literackie
  • Liczba stron: 396
  • ISBN: 978-83-08-07039-0
  • Cena okładkowa: 39,90

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Laowai – wyd. zbiorcze [Recenzja]

Mściwy syn [Recenzja]