fot. Marek Cybulski
in , ,

Make it up!

Malowanie, makijaż, bodypainting

Było już o stylizowaniu po kosztach, było o fryzurach, czas zatem na malowanie, czyli: jak, czym, z czym, do czego i dlaczego.

Zacznijmy zatem:

Jak? Najlepiej tak, żeby było możliwie najszybciej, najtrwalej i najtaniej. Uwierzcie mi: da się. Trzeba tylko sobie dokładnie przemyśleć zamierzony efekt końcowy i zastanowić się, czym go można najłatwiej osiągnąć. Zatem do dyspozycji na pierwszy ogień: kolorowy spray do włosów zamiast farby do ciała.

fot. Jo Anna Kwlwska

Spray rozpylamy na oczyszczoną powierzchnię skóry, którą wcześniej nawilżamy lekkim balsamem  bądź kremem. Pamiętajcie, by krem zawsze dobrać pod kątem typu i potrzeb własnej skóry. Pamiętajcie też, jeśli stosujecie spray na twarz, by solidnie zamknąć oczy i nie otwierać ich do czasu ‚opadnięcia’ resztek rozpylonego kosmetyku. Następnie czekamy aż pigment zaschnie i w sumie gotowe. Spray sprawdza się równie dobrze na włosach, co skórze. Dodatkowo, opierając się na własnym doświadczeniu, podpowiadam: w przypadku skóry niepotrzebny jest wtedy utrwalacz, zatem kolejne wydatki mamy z głowy. Dla optymalnego efektu, np. bardzo bladej, matowej skóry, na sam wierzch nakładam najzwyklejszy talk apteczny.

Czas na przedstawienie kolorowej pianki, również do włosów, którą także stosuję jako zamiennik 🙂

Stosowanie pianki od sprayu różni się sposobem nakładania oraz, oczywiście, samą strukturą. Do aplikacji używam zazwyczaj pędzli do malowania, których grubość i miękkość dostosowuję do efektu, jaki chcę osiągnąć.

Image may contain: 1 person
fot. Absentia

Czym? Osobiście najchętniej do malowania stosuję pianki i spraye Venity:

  

Pełną paletę kolorów oraz link do sklepu udostępniam, jak zawsze, na końcu artykułu. Są to produkty w dobrej cenie, wydajne i łatwo dostępne (Rossman, Natura, sklepiki drogeryjne, ostatecznie internet). Podkreślam, że mówimy o niecodziennym image’u, dla którego już dawno zrezygnowałam z drogich baz i podkładów, podobnie jak z cieni, kredek czy innych kolorowych kosmetyków. Spraye i pianki to już nieodłączne elementy mojego zdjęciowo-larpowo-stylizacyjnego zaopatrzenia. Jak już pisałam: zależało mi na niskiej cenie oraz spędzeniu jak najmniejszej ilości czasu na malowaniu.

Z czym: najlepiej z rozmachem, ale zachowując bhp (!), ewentualny szablon też nie zaszkodzi. Możliwości jest wiele. Liczy się zamysł i fantazja! Na poważnie: dobierzcie sobie dobry, nietłusty krem jako bazę i dużo ćwiczcie, bo równomierne rozpylenie takiego sprayu, bez zacieków etc. wymaga pewnej ręki!

fot. Dariusz Siadak

Do czego: do ciała, włosów, twarzy. Do dłoni, paznokci, nawet na tkaniny czy obuwie. Spraye łatwo się zmywają, mają intensywny kolor i IMO są łatwiejsze w nakładaniu niż farbki + gąbka.

Dlaczego: Nie oszukujmy się, zależy nam na uzyskaniu fajnego i trwałego efektu niewielkim kosztem. Co mnie podkusiło do wykorzystania takiej pianki zamiast cieni do powiek? Ano kolor. Do tej pory nie jest łatwo dostać niektóre odcienie kosmetyków w przystępnej cenie, takim kolorem jest np. krwistoczerwony. Metoda alternatywnego wykorzystania danego produktu, ku uldze mojej i mojego portfela, zadziałała ponownie. Podobnie było w przypadku natychmiastowej potrzeby rozjaśnienia do zdjęć opalonej skóry. Równomiernie rozpylony biały spray do włosów zwyczajnie zdał egzamin. Zaznaczę jeszcze raz, by BARDZO uważać przy stosowaniu ww. kosmetyków, zwłaszcza przy oczach. BHP obowiązuje!

Mam nadzieję, że wszystkie moje wskazówki okażą się pomocne i, że tym artykułem, ostatnim, który tu zamieszczam, zainspiruję was do fantastycznych realizacji!

Trzymajcie się 😉

W razie czego, wiecie gdzie mnie szukać <3

xxx

Obiecane linki:

Link do sklepu Venity:
http://www.venita.com.pl/koloryzacja-ziolowa/712-ziolowe-balsamy-henna-color.html

Linki do fotografów:
https://www.facebook.com/joanna.kowalewska.14
https://www.facebook.com/marek.cybulski.752?ref=br_rs
https://www.facebook.com/DariuszSiadakfotoamator/
https://www.facebook.com/absentia.veil/

Linki ze stron na których można obejrzeć więcej zdjęć:
https://www.facebook.com/szczecinbynight/
https://www.facebook.com/7ouve/

Autor Louve

Kamila Maślak aka Louve
Artystka z wykształcenia i upodobań, ukończyła 5-letnie studia Wzornictwa przemysłowego w Koszalinie, na kierunku Komunikacji Wizualnej. Obecnie zajmuje się stylistyką oraz scenografią larpowni Szczecin By Night (https://www.facebook.com/szczecinbynight), gdzie wykonuje swoje projekty odzieżowo-dekoracyjno-charakteryzatorskie.
Jej prace można zobaczyć na fanpage'u: https://www.facebook.com/7ouve/. 
W Szczecinie mieszka od 5 lat, w wolnych chwilach zajmuje się fireshow, piercingiem, tatuażem, tłumaczeniami angielsko-polskimi, pozuje do zdjęć oraz przemierza miasto w poszukiwaniu nowinek, które zawsze mogą się przydać w pracy stylistki.

Miliardowy rekord Avengersów

„Samochodzik i Templariusze” [Filmoteka Juniora]