in , ,

Czwartkowe wieści ze srebrnego ekranu #1

Pora na pierwszy filmowy czwartek. Dziś mamy dla Was dwa newsy ze świata filmowego.

Nowy Tarantino nadchodzi!

Zacznę od milowego kroku zbliżającego nas do premiery 9-go filmu Quentina Tarantino Once upon a time in Hollywood. Otóż 19 marca ujawnione zostały dwa plakaty reklamujące zapowiadany obraz natomiast dzień później w sieci obejrzeć mogliśmy nareszcie pierwszy zwiastun.

Na plakatach prezentują się Brad Pitt, Leonardo DiCaprio oraz Margot Robbie grający trzy główne role w filmie.

Zwiastun przygotowany został w klimacie schyłku lat 70-tych, w których to będzie działa się akcja filmu Tarantino. Oprócz głównych bohaterów zobaczyć możemy także Mike’a Moh jako Bruce’a Lee oraz Damona Herrimana wcielającego się w Charlesa Mansona.

Do premiery jeszcze kilka miesięcy, wkrótce spodziewać się zatem można kolejnych zwiastunów.

Koniec gry coraz bliżej

Fani przygód superbohaterów zza Wielkiej Wody, czyli filmów spod szyldu MCU, również otrzymali pokaźną dawkę materiałów promocyjnych, związanych oczywiście z premierą Avengers – Koniec gry. Dosłownie wczoraj upubliczniono dokładnie 32 plakaty prezentujące poszczególnych bohaterów superprodukcji. Postery wyróżniają się formą i jasnym dla fanów przekazem – podzielone zostały na postaci, które przetrwały legendarne pstryknięcie Thanosa oraz te, które nie miały tyle szczęścia. Slogan na każdym z plakatów również mówi wiele: „Avenge the Fallen”.

W licznych komentarzach fani wyrazili swoje oburzenie na jednoznaczne wyjaśnienie dotąd nieznanego losu Shuri, granej przez Letitię Wright. Niestety, dzielna wojowniczka otrzymała plakat w barwach popiołu, co oznacza, że poległa w wyniku działań Szalonego Tytana.

Premiera filmu pod koniec kwietnia.

Wykorzystano materiały promocyjne producenta.

Fan kultury japońskiej. Wielbiciel twórczości Quentina Tarantino i J. R. R. Tolkiena. Classic-metal maniac, Prelegent i cosplayer-amator na konwentach.
Spokojny, nieśmiały, z empatią dla innych.

Superman – Action Comics: Booster Gold. Tom 5 [recenzja]

Kwietniowe zapowiedzi Egmontu