in , ,

„Paper Girls” t. 2

,,Tylko czas jest ponadczasowy”

Okładka drugiego tomu

Nie tak dawno (bo w ubiegłym tygodniu 😛 ) pisałem o pierwszym tomie Paper Girls, opublikowanym w Polsce przez wydawnictwo Non Stop Comics. Następnego dnia po publikacji recenzji, w moje łapki wpadł drugi tom przygód nastoletnich „doręczycielek”, który swą premierę miał 16 stycznia. Od razu wziąłem się za lekturę.

W kontynuacji sytuacja bohaterek stała się jeszcze bardziej dramatyczna, gdyż nie tylko zaginęła jedna z nich, ale także przeniosły się w czasie, z moich ukochanych lat 80-tych do 2016 roku.  Dziewczyny muszą ustalić, gdzie jest ich zaginiona koleżanka, jak wrócić do swoich czasów oraz, co najważniejsze, komu mogą zaufać?

Drugi tom tak naprawdę nie udziela odpowiedzi na pytania, które czytelnikowi formowały się w głowie po lekturze pierwszego. Dodaje kolejne, przy tym nie męcząc brakiem konkretów w sprawie dziwnych zjawisk, jakie dane jest nam widzieć w kadrach komiksu. W zamian pozwolono nam lepiej poznać bohaterki, głównie poprzez ich reakcje na współczesny nam świat, czasem śmieszne… a czasami wręcz dołujące. Poznanie swej przyszłości pozwala dostrzec popełnione błędy.

Drugi tom serii uświadamia, jak wielkie zmiany zaszły na świecie przez prawie 30 ostatnich lat. Uczy także, iż nie należy zamykać się przed innymi. Trzeba być otwartym na innych ludzi, gdyż życie szybko przemija a niektórych decyzji nie da się cofnąć.

Pod względem graficznym najbardziej zauważalne zmiany to kolorystyka. Pierwszemu tomowi, którego akcja odbywała się w 1988 roku, towarzyszyły jasne, neonowe kolory. W tomie drugim, XXI wiek przedstawiony jest przy pomocy ich ciemniejszych odcieni. Ponadto miejsca akcji są brudne i zaniedbane. 2016 rok zdecydowanie wygląda mniej zachęcająco od 1988.  A może wniosek taki wysuwa się z powodu sentymentu do dawnych czasów? Przeczytajcie Paper Girls i sami odpowiedzcie na to pytanie. Gorąco polecam!

 

 

H.P. Lovecraft i manga?

Nowości MCU na 2018 rok