in , ,

Pierwsza odsłona „Paper Girls”

… czyli neonowe lata osiemdziesiąte

Komiksy to nie tylko Marvel i DC (co do mnie dotarło dopiero, gdy przekroczyłem 30-tkę). Jest mnóstwo wydawnictw komiksowych, publikujących bardziej lub mniej udane historie. Od pewnego czasu korciło mnie, by zaznajomić się z pozycjami od Image Comics, gdyż wiele z nich ma dobre opinie i nie są takimi wydawniczymi tasiemcami jak tytuły od dwóch wspomnianych na początku kolosów. Sporo pozycji od Image Comics w swojej ofercie ma Empik, lecz w dosyć wysokiej cenie. Na szczęście, stosunkowo nowe na polskim rynku wydawnictwo Non Stop Comics, niedawno wydało w wersji spolszczonej pierwsze tomy kilku bardziej cenionych serii Image’a. Sięgnąłem po jeden z tytułów, którym jest Paper Girls, autorstwa Briana K. Vaughana, cenionego i wielokrotnie nagradzanego scenarzysty komiksowego i telewizyjnego.

Okładka 1 tomu Paper Girls

Akcja komiksu rozpoczyna się 1 listopada 1988 roku, tuż przed świtem słońca, więc czuć klimat Halloween. Gdzieś w amerykańskim miasteczku cztery nastolatki (Erin, MacKenzie, KJ i Tiffany) rozpoczynają swoją dorywczą pracę, polegającą na rozwożeniu rowerami gazet. Jednakże tym razem nie jest im dane dokończyć swojej, zdawałoby się nudnej, roboty. Łobuzy, dziwnie ubrane osoby posługujące się nieznanym językiem oraz stwory przypominające pterodaktyle to tylko część problemów z jakimi przychodzi się zmierzyć rezolutnym dziewczynom.

Ciekawym zabiegiem jest sposób przedstawienia głównych bohaterek. Po pierwszym tomie, właściwie nie wiemy nic konkretnego o ich życiu, za to poznajemy ich charaktery oraz dominujące cechy. Co do fabuły, to nie pozwala czytelnikowi nudzić się, zaskakując nagłymi zwrotami akcji. Po skończeniu lektury zostajemy z wieloma pytaniami oraz domysłami. Ponadto mamy tutaj do czynienia z mieszanką science fiction, fantasy oraz horroru (dla każdego coś miłego). Co jakiś czas mamy także serwowane psychodeliczne sny jednej z bohaterek.

Dzięki powyższym cechom mamy do czynienia z intrygującą fabułą ozdobioną prostymi, lecz przejrzystymi rysunkami, które świetnie ukazują tempo akcji. Pozycję tę spośród innych tytułów mocno wyróżnia zastosowana kolorystyka, momentami bardzo jaskrawa przypominająca neony, z którymi kojarzone są lata 80-te, czyli czas akcji historii. Najbardziej jednak dominują odcienie fioletu oraz różu.

Pierwszy tom Paper Girls jest dla mnie miłą odmianą po ciągłych historiach o superbohaterach, z którymi mam na co dzień do czynienia. Fabuła póki co zapowiada się interesująco i z przyjemnością zapoznam się z kolejnym tomem, który właśnie jest w drodze do mnie.

 

Nie żyje Ursula Le Guin

Farewell, Jack Ketchum (1946-2018)